Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pants. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pants. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 maja 2015

LIBERATION

            Samo słowo "wyzwolenie" nam, Polakom, kojarzy się najczęściej z historycznym wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej, czyli pozytywnie (choć wyzwolenie to szybko zamieniło się w zniewolenie przez Armię Czerwoną, to jednak już odrębny temat).
      W kontekście stosunków społeczno-kulturalnych natomiast, najbardziej rozpowszechniony został epitet podmiotowy "kobieta wyzwolona". Jedni interpretują go nad wyraz, czyli w ich rozumieniu kobieta wyzwolona robi co chce, emanuje swoją niezależnością, nadużywa feminizmu, zmienia mężczyzn jak rękawiczki itp.itd. Drudzy (do tego grona zaliczam się także i ja) poprzez pojęcie "kobiety wyzwolonej" rozumieją postawę płci żeńskiej, charakteryzującą się silną osobowością, asertywnością, poczuciem własnej wartości, a przede wszystkim samodzielnością (i nie chodzi tu o pańcie, które dobrowolnie wiodą życie singielek i nie chcą w swoim życiu żadnych mężczyzn na stałe, a o kobiety, które nawet będąc w związku są wolne, aktywne, pracujące, czyli jednym słowem nie żerują na mężczyznach, nie wykorzystują ich materialnie i nie są im w żaden sposób poddane).
             Rzecz podobnie ma się w modzie. Od czasów zrzucenia przymusowych gorsetów, kobiety dużo kombinowały i nadal kombinują w kwestii ubioru. Być może dlatego, że zbyt długo kazano nam nosić utarty strój, stąd ta pogoń za tym co nowe i inne. Najpierw odsłoniłyśmy nogi, potem dekolty, później przyszedł czas na ramiączka i pępki. Współczesna moda już w ogóle roi się od półnagich modelek i nikogo już to praktycznie nie gorszy. Osobiście nie mam nic przeciwko pokazaniu kawałka ciała, jeśli jest to zrobione ze smakiem i stosownie do miejsca i okoliczności, w których się znajdujemy. Cieszę się, wręcz, że mogę się bawić modą i żyję w wolnym, demokratycznym kraju, a nie np. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie za zrobienie takiej sesji na ulicy, pewnie by mnie zamknęli. Nam towarzyszył tylko osiedlowy pan z piwem, który siedział na płotku i krzyczał do fotografa co chwilę: "Weź ją tam pod to drzewo, z tym bzem jej zrób zdjęcie, będzie ładnie!":).

             Liberation, for us - Polish people, is associated mostly with historical liberation of our country from Nazi occupation (although it turned very quickly into enslavement by the Red Army, however it is a separated topic).
             This word has a different meaning in social and cultural context and the most popular among society is "a liberated woman". Some people misinterpret this phrase, regarding it is a woman who does what she wants, oozes her sexuality and independence and changes partners like socks. The others (including me) mean that liberated woman has strong personality, can say NO and above all is self-reliant (and I don't mean these kind of ladies who are single and don't want to have a long-standing partner but I mean women who are free, active and working, even if they are in relationship with someone, they do not dependent on their men).
              The situation is quite similar, when it comes to fashion. Since women has thrown corsets away, they started to meddle with clothes and they do this even now. First we exposed our legs, then cleavages, shoulders and navels. Nowadays, most of catwalk models are half naked rather than dressed and no one is scandalized by this. Personally, I don't mind revealing some parts of body if it is made tastefully and in proper place and time. And what's more, I'm glad that I can play with fashion and I'm living in free and democratic country, cause in United Arab Emirates probably they would throw me into prison for making session like this one on the street. 
















jacket - Stradivarius
pants - Atmosphere (sh)
shoes - Deichmann
earrings - no name
purse - second hand 

czwartek, 6 listopada 2014

RIVER ISLAND JACKET

           Mało brązów tej jesieni. Sklepy z ubraniami zapchane czernią lub pastelami. No, cóż... Na jedno to i dobrze. Przecież nie musi co roku królować mahoń. Ja w brązach wyglądam wyjątkowo korzystnie. Mama zawsze mówiła, że brąz nie dla niej a dla mnie. Pomimo moich niebieskich oczu, jakoś się lubimy z tym kolorem. Nie noszę go jednak często. Pozostaję wierna niebieskiemu i wszystkim jego pochodnym. 
          Pogoda wciąż zaskakuje, ostatnio pozytywnie, więc śmiało pozwoliłam sobie założyć tzw. spodnie z dziurami. Natomiast niekwestionowaną gwiazdą dzisiejszego zestawu jest krótki żakiet z River Island, kupiony kiedyś jako nówka sztuka przez moją mamę w second handzie. Służy mi już dobrych parę lat. Cenię go sobie bardzo za oryginalny fason i świetne dopasowanie do mojej sylwetki. We włosach warkocze - to wpływ "Gry o Tron". Jak w transie pożeram odcinek za odcinkiem i jestem totalnie zafascynowana fabułą i postaciami. A wy co porabiacie w jesienne wieczory?

         There's not too much brown collections in stores this autumn. You will probably find more black and pastel clothes. And maybe it's a good thing. Cause who said that brown must reign every year? I feel very good wearing brown clothes. My mum were always telling me this colour suits me very well. Despite my blue eyes, we are nice couple together with brown. Apart from that I don't wear brown clothes very often. I'm faithful to blue colour. 
        The weather still surprises us, luckily in a good way, so I let myself to wear pants with "holes". But today's undisputed star is definitely short jacket from River Island, bought by my mum couple years ago in the second hand. I like it very much. Its original cut is perfect for my figure. You can also notice I have ponytails in my hair - it is influence of "Game of Thrones". I'm absolutely a big fan of this serial. And you? What do you do in these autumn evenings?














jacket - River Island
pants - Second Hand
shoes - Barratts
belt - Second Hand
earrings - musssli handmade 

wtorek, 28 października 2014

HIGH-WAISTED JEANS

             Nie przepadam za spodniami (no chyba, że są to spodnie dresowe:)) z prostej przyczyny. Ciężko mi znaleźć takie, w których moja sylwetka prezentuje się korzystnie. Problem mam zawsze ten sam - zbyt wąska talia (spodnie zbytnio odstają) oraz zbyt masywne uda (spodnie za bardzo opinają). Co więcej, koleżanki, które mają inny typ budowy również miewają podobne problemy. A to nogawki za krótkie, a to w kroku wiszą. Jednym słowem, Bóg nas chyba każe za to, że się tak w pewnym momencie odwróciłyśmy od spódnic i sukienek na rzecz pierwotnie dedykowanych mężczyznom, spodni. Z tego powodu najczęściej sięgam po legginsy. Jednak traf chciał, że pewnego dnia znalazłam spodnie, które okazały się być wprost stworzone dla mnie. Było to ponad 2 lata temu. Spojrzały na mnie zza witryny, przymierzyłam i okazało się, że leżą idealnie! Jeansy te, ponieważ były z wysokim stanem, rozwiązały automatycznie problem odstającego materiału.
                 W tym roku, zarówno w sezonie wiosennym jak i jesienno-zimowym, ten typ spodni święci swoje triumfy, pojawiając się w świecie mody na nowo. Oczywiście, że nie każdy je pokocha i nie każdemu będą one pasować. Na pewno najkorzystniej będą wyglądać w nich panie z mocno zarysowaną talią i długimi, szczupłymi nogami, no ale czy one kiedykolwiek w czymś źle wyglądały?:) Nie polecam osobom bez wcięcia, efekt raczej ich nie zadowoli. Zdecydowanie natomiast powinny sięgnąć po te ten typ spodni panie, które wcięcie w talii mają, choćby delikatne! tyle, że w ostatnich czasach pozwoliły sobie zaniedbać ciało w tym miejscu. Będzie motywacja do tego, by zrzucić oponki i dopiąć się na ostatni guzik. Spodnie te najlepiej ubierać do szpilek, nogi wtedy optycznie zostaną wydłużone. Poza tym świetnie sprawdzają się w chłodne, zimowe dni. Nerki i brzuch zakryte = radość wszystkich mam :)

Specjalne podziękowania dla Ani Kręcioch za...Ty wiesz za co:*

                Basically, I don't like pants (unless they are sweatpants;)). The reason is simple. It's hard for me to find the ones which will fit me like a glove. The problem is always the same. My waist it too tiny (pants protrude too much) and my thighs are too massive (pants cling too much). Moreover, my colleagues have similar problems. They always can't find proper pants, because they (pants) are too short, too loose or whatever. In a word, God probably punishes us every time we want to buy pants, cause we swore off our skirts and dresses many years ago. That's why I prefer wearing leggings. But luckily, one day I found the best jeans I'd ever had. When I saw them on the display, I knew at once, they will be mine. It was over 2 years ago and  they were the same pants you're watching now.
               This season high-waisted pants are very fashionable. I'm aware of the fact that not everybody will like this type of jeans, but if you feel, you can look great wearing it, don't be afraid, just try on! Of course, they seem to be made for wasp-waisted, long-legged women only. But do you think they look ugly in something at all? I don't think so :) I do not recommend these pants for girls whose waistlines aren't visible. However, girls who have waistlines but they have neglected their bodies, should definitely try them on. I'm sure if they decide to loose some kilograms, they will look perfect! Remember to compare these pants with high-heels. It's the best option to optically elongate your legs and to survive in cold, frozen days. Kidneys and tommy are covered, then. What can be most satisfying for our mums?:)






 














pants - Style of Jeans
polo-neck - Pretty Girl
jacket - Bershka 
shoes - Vices
earrings - Pepco
bracelet - I Am
purse - Second Hand