Tematem przewodnim dzisiejszej stylizacji jest futerkowa opaska na głowę. Jako osoba, która nie przepada za nakryciami głowy (jestem typem "kapturnika", po mamie!:P) rzadko kiedy noszę czapki, kapelusze czy też opaski. Zawsze coś mnie gryzie, swędzi, nie leży, uwiera. Ale kiedy mróz nadchodzi, nie ma przebacz! Nie znoszę jak jest mi zimno w uszy, więc wtedy jest mi już wszystko jedno:) A, że grudzień w pełni, to nadszedł czas najwyższy, by zaopatrzyć się w ciepłe akcesoria. Opaska, o dziwo! jest całkiem przyjemna dla skóry głowy, zakrywa całe uszy, no i w dodatku fajnie się zlewa z kolorem moich włosów. Ponoć wyglądam jak kobieta zza Uralu, według opinii, co poniektórych, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, odbieram to jako komplement! Rosjanki to przecież jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie ;) A wy co preferujecie? Czapki, kapelusze a może kaptury, tak jak ja?
PHOTOS: Filip Kołodziejski
ASSISTANCE: Grzegorz Suder
headband - Glitter
jacket - sh
pants - no name
gloves - no name
gloves - no name
shoes - Barratts
bag- Silver Creek
earrings - musssli




























































